Jak doskonale zdajemy sobie sprawę, Cesarstwo Rzymskie i ówczesny świat antyczny stanowią do dziś podwaliny naszej cywilizacji. Wpływy rzymian widoczne są do dziś. Moda damska po upadku Cesarstwa została wywrócona do góry nogami. Powodów było kilka. Przede wszystkim nastąpiło wymieszanie się różnych naleciałości barbarzyńskich plemion, upadek kultury ale i także wzrastająca rola kościoła, w którym nie było miejsca dla kobiet. Nie znaczy to jednak, że temu okresowi nie warto poświęcić chwili uwagi.

 

Na terenach byłego Cesarstwa moda damska, podobnie jak i inne dziedziny życia uległa degradacji. Wieśniacy nosili colobium czyli rodzaj tuniki bez rękawów, oraz spodnie. Sukienki, czy spódniczki były w zdecydowanym odwrocie. Nieco inaczej było na terenach Bizancjum. Tam szaty, jak i eleganckie sukienki zdobione biżuterią były normą wśród klasy wyższej. Popularne były motywy w kwiaty przypominające folkowe motywy, które można spotkać w Naszym sklepie (min. Damskie bluzy z nadrukiem folkowym oraz eleganckie wiosenne sukienki i spódniczki – również folk). Coraz częściej możemy zauważyć szerokie wykorzystywanie jedwabiu, na którego produkcję udzielano specjalnych pozwoleń. Moda bizantyjska osiągnęła spore wpływy na Rusi i na Bałkanach. Tam z kolei popularnym strojem był szata zrobiona z baraniej skóry. Jeśli chodzi o spodnie, to te są jednakowe zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. W innych krajach bałkańskich, także upodobano sobie modę bizantyjską, szczególnie jeśli chodzi o klasę wyższą. Główną areną tamtejszych czasów była jednak Europa Zachodnia. Nie dziwne więc, że najwięcej wzmianek pochodzi właśnie z tamtych rejonów. Charakterystyczną cechą, jeśli chodzi o karolińską Francję, jest brak podziałów na stroje damskie i kobiecie. Mówimy tu więc o tunikach i płaszczach, które noszono niezależnie od płci. W okresie merowińskim widać już coraz bardziej wyraźny podział i zróżnicowanie na modę damską i męską. Ubiór kobiecy to zestaw dwóch tunik noszonych jedna na drugiej. Do tego, w zależności od warunków atmosferycznych zakładano spinany na ramieniu płaszcz. Mimo regresu, rozwijała się dalej technologia tekstylna. We Fryzji za to na szeroką skalę zajmowano się wełną, którą wykorzystywano nie tylko do szycia ubrań ale i worków czy koców. W kolejnych stuleciach, w raz z rozwojem technik tkackich rozwijała się także i moda. Niestety, nie moda kobieca, a… liturgiczna. Najdroższe i najrzadsze tkaniny były przeznaczone dla mnichów i kapłanów. Jeśli chodzi o kobiety, to uczciwie trzeba przyznać, że tuniki stały się bardziej wystawne. Pojawiły się pierwsze eleganckie sukienki, które dzisiaj przypominają koktajlowe sukienki. Te przeznaczone były tylko na wystawne okazje jak na przykład różnego rodzaju święta kościelne.