Zapraszamy do zapoznania się z tekstem dotyczącej projektantki jednego z naszych bestsellerów - spódniczki komiksowej. Iza Mucha projektowaniem wszekiej maści krótkich rozkloszowanych spódniczek zajmuje sie od kilku lat. Oprócz "komiksówek" jej autorstwa w naszej ofercie znajdziecie również spódniczki gazetowe, a już niedługo także kopertowe bluzki.

 

Zdjęcie SPÓDNICZKA ŚWIEŻA PRASÓWKA

 

Hej Iza! Na początku powiedz coś o sobie?

Cześć :) Jestem Iza. Jestem mamą dwóch uroczych dziewczynek. Jakiś czas temu za namową znajomych i przy wsparciu najbliższych postanowiłam rozpocząć własną działalność polegającą na projektowaniu i szyciu. Mam głowę pełną pomysłów, ale niestety cierpię na chroniczny brak czasu ;)


Jak zaczęła się twoja przygoda z modą, szyciem?

Od dzieciństwa lubiłam robótki ręczne. Szycie ubranek dla lalek, wyszywanie, robienie na szydełku itp. Zajęcia z pracy techniki i plastyki to był mój żywioł. Już w podstawówce wyręczałam starszą siostrę z prac domowych w tym zakresie :) Po studiach kupiłam swoją pierwszą maszynę, ale nie miałam za dużo czasu żeby przy niej posiedzieć. Nie  posiadałam również wiedzy jak prawidłowo robić wykroje. Mój partner jest marynarzem i gdy zaszłam w ciążę wspólnie postanowiliśmy że nie wrócę na etat do pracy. Skoro nasze dzieci nie będą miały tatusia przez połowę roku to chociaż niech mają mamusię na pełen etat :) Jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Dziewczynki na szczęście rosną zdrowo, nie chorują co pozwoliło mi rozwinąć swoje zainteresowania. Na początek zapisałam się na Kurs Kroju i Kreatywnego Szycia w Akademii Artystycznej Kappa. Trafiłam tam na bardzo fajną „instruktorkę” szycia – Renatę, która cierpliwie i wytrwale tłumaczyła nam jak nie iść na łatwiznę w tworzeniu konstrukcji.  I co najważniejsze - nie odpuszczała przy wykańczaniu ubrań. Podczas kursu szyłyśmy m.in. płaszcze, spodnie, sukienki, spódnice i koszule. Wszystkie te rzeczy mam nadal w domu i wszystkie nadają się do użytku (ha ha ha )


Jak wygląda Twój dzień pracy?

Mój dzień zaczyna się jak pewnie w większości domów gdzie są dzieci od ogarnięcia pociech. Potem szybkie śniadanie, sprzątani mieszkania po porannym tajfunie ;) i mogę siadać do maszyny. W rzeczywistości jednak częściej szyję nocą. W ciągu dnia jest za dużo rzeczy do załatwienia. Nawet nie wiem kiedy mija pół dnia i trzeba odebrać dzieci, zawieść na tańce czy inne zajęcia. A czasami po prostu trzeba spędzić z nimi czas w domu na wygłupach i przytulańcach. A wieczorem kiedy dziewczynki zasną robię sobie gorącą herbatę i zasiadam do maszyny :) I wtedy nic mi już nie przeszkadza.


Skąd czerpiesz pomysły na swoje ciuchy? Jak przebiega proces ich tworzenia?

Zaczęłam swoją przygodę z szyciem od tworzenia sukieneczek dla moich córek. Chciałam żeby miały coś innego, coś mniej „masowego”, coś ode mnie :) Potem zaczęłam szyć dla siebie i koleżanek. Niektóre pomysły się przyjęły. Dopracowałam rozmiarówkę na zasadzie prób i błędów. Szukałam materiałów. Szyję rzeczy, które sama noszę. Zazwyczaj testuję pierwsze egzemplarze na sobie. Patrzę jak zachowuje się materiał po praniu, czy się nie wyciąga itp. Pomysłów mam mnóstwo, niestety nie mam czasu na realizację wszystkich koncepcji. Moja firma to jednoosobowa działalność i nad ilość przedkładam jakość wykonania. Dlatego na razie wszystkie swoje pomysły zapisuję w zeszycie i mam nadzieję, że kiedyś nadejdzie na nie czas.

Skąd pomysł na akurat takie spódniczki?

W sklepach widzę dużo ładnie uszytych spódnic, ale niewiele oryginalnych, które przyciągaj wzrok. A jeśli takie znajdę to zazwyczaj są bardzo drogie. Rozkloszowana spódnica w zestawieniu z innymi rzeczami tworzy ładną całość, a ja postanowiłam projektować i szyć spódnice takie, które w zestawie ubrań będą grały pierwsze skrzypce a przy okazji nie będą wyrzutem sumienia jeśli chodzi o koszt.

"Występujesz" w nich sama? Jeśli tak to na jakie okoliczności je zakładasz?

Odkąd zajęłam się szyciem moja szafa wypełniła się spódnicami :) Tak jak wspomniałam wcześniej, na sobie testuję pierwsze egzemplarze. Ponieważ jestem typem „chłopczycy”, na co dzień do spódnicy zakładam baleriny, trampki, adidasy czy motocyklówki. Idealnie w moim odczuciu komponują się krótkie spódniczki z czarną, gładką bluzką lub T-shirtem i skórzaną ramoneską. Moją ulubioną spódnicą na co dzień jest Galówka. Elegancka, a za razem zwiewna i dziewczęca. W Kolorowym Komiksie „zaliczyłam” z kolei wesele, Zygzak najczęściej zastępuje klasyczną „małą czarną”, a jak zależy mi na bardzo eleganckim wyglądzie to wybieram Ołówek Komiks Czarno-Biały. Wybór zależy od wrażenia jakie chcę odnieść.

 

Zdjęcie SPÓDNICA W KOLOROWY KOMIKS

Masz w planach coś więcej niż tylko te modne spódnice?

Oczywiście! :) Planów mam mnóstwo. Obecnie pracuję na dresówkach. Chciałabym stworzyć kolekcję damskich bluz i eleganckich sukienek. A na wiosnę popracuję znów nad koszulkami.